Aktualności

05 grudnia 2018
Porażka z Grotem Budowlanymi Łódź

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała – Grot Budowlani Łódź 1:3 (25:20, 20:25, 15:25, 19:25)

MVP: Gabriela Polańska (Grot Budowlani Łódź)


BKS PROFI CREDIT: Nowicka, Różański, Konieczna, Herelova, Moskwa, Mucha, Maj-Erwardt (libero) oraz Jagodzińska, Krajewska, Świrad, Wellna

Grot Budowlani: Polańska, Brakocević, Pencova, Babicz, Stoltenborg, Bączyńska, Stenzel (libero) oraz Śmieszek, Urban, Łyszkiewicz


 

W zaległym meczu 3. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała zmierzył się z Grotem Budowlanymi Łódź. Trzecia drużyna z poprzedniego sezonu do Bielska-Białej przyjechała po kolejne ligowe zwycięstwo tym bardziej, że ostatni mecz ligowy łodzianki przegrały z Bankiem Pocztowym Pałacem Bydgoszcz. Nic więc dziwnego, że drużyna prowadzona przez trenera Błażeja Krzyształowicza liczyła na powrót na zwycięską ścieżkę.

Bielszczanki, choć zdawały sobie sprawę, z jak dobrym przeciwnikiem przyszło im rywalizować, nie zamierzały jednak tanio sprzedać skóry. Coraz większa pewność siebie i coraz wyższe umiejętności bielskich siatkarek sprawiły, że pierwszy set bielszczanki zagrały bardzo dobrze. Świetną partię rozgrywała Olivia Różański, która w tym secie zdobyła 8 punktów, w tym trzy blokiem. Szczególnie efektowna była czapa na Jaroslavie Pencovej na początku tej odsłony meczu. Po asie serwisowym Julii Nowickiej BKS PROFI CREDIT prowadził już 12:6, ale niestety nie ustrzegł się błędów. Dobre ataki Anny Bączyńskiej i skuteczne bloki łodzianek sprawiły, że na tablicy wyników mieliśmy remis po 13. Wówczas znów dały o sobie znać bielskie przyjmujące, a szczególnie Olivia Różański, która wyprowadziła bielszczanki na prowadzenie 19:16. Tym razem jednak gospodynie już nie pozwoliły się dogonić i wygrały 25:20.
 

Początek drugiego seta również był wyrównany. BKS PROFI CREDIT prowadził nawet 7:5, ale wówczas łodzianki popisały się sześciopunktową serią i wyszły na prowadzenie 11:7. Bielski zespół „zrobił przejście” po udanym ataku Olivii Rożański, jednak w kolejnej akcji na boisko upadła Julia Nowicka, a w bielskiej hali zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Bielska rozgrywająca musiała opuścić boisko i wydawało się, że stało jej się coś poważnego. Na szczęście rozgrywająca reprezentacji Polski wróciła na boisko kilka minut później i grała już do końca meczu z krótką przerwą w trzecim secie, gdy na boisko weszła Marta Krajewska. Cała sytuacja wybiła jednak bielszczanki z rytmu. Jeszcze kilka minut dotrzymywały one kroku łodziankom, ale końcówka tej partii należała już jednak do przyjezdnych, które wygrały 25:20.
 

Początek trzeciej partii zwiastował wyrównaną grę z obu stron. Niestety po raz kolejny bielszczanki hurtowo traciły punkty. Od stanu 7:7 straciły siedem punktów z rzędu i nie były w stanie odrobić już tych strat. Na domiar złego rozochocone łodzianki grały coraz lepiej. Świetną partię rozgrywała Gabriela Polańska, która atakując z pełnego zasięgu była nie do zatrzymania przez bielski blok. W efekcie zespół z Łodzi wygrał 25:15.
Czwarty set od początku toczył się z lekką przewagą przyjezdnych. Gospodynie od początku musiały gonić rywalki, ale kiedy już były tego bliskie (16:17) znów dały o sobie znać błędy, które pozwalały łodziankom odskoczyć na bezpieczny dystans. Ostatecznie Grot Budowlani Łódź zwyciężył 25:19 i w całym meczu 3:1.

wróc do listy

patroni medialni